Krótkie podsumowanie sezonu 2009/2010

dodano: 4 maja 2010

Nie da się ukryć, że zima już za nami. W połowie marca sypnęło jeszcze śniegiem, jeszcze dało się przez kilka dni jeździć poczym nastała wiosna. Mimo, że śnieg szybko zniknął ciepło długo nie było, a dni deszczowe nie należały do rzadkości. Dziś, pierwszy tegoroczny długi weekend mamy już za sobą. Zieleń budzi się do życia, kwitną kaczeńce, zakwitła tarnina. Pora więc na krótkie podsumowanie sezonu biegówkowego 2009/2010 w Wetlinie.

Październik i listopad 2009 to czyszczenie tras biegowych z okiści po potężnych opadach śniegu jakie nawiedziły Bieszczady, i inne części Polski, w połowie października. Niespodziewanie spadło wtedy 80 cm śniegu, pod którego ciężarem drzewa, które nie zdążyły jeszcze zgubić liści łamały się jak zapałki. Pracy przy tym było sporo, ale większość tras została przetarta.

Potem nastało długie oczekiwanie na opady śniegu, które pojawiły się dopiero na przełomie stycznia i lutego 2010. Wtedy Wojciech "Kiju" Gosztyła i Piotr "Niedźwiedź" Ostrowski zorganizowali jak co roku Bieg Szlakiem Kolejki Leśnej "Od Niedźwiedzia aż do Kija". Z powodu przesuwanego terminu i nienajlepszych warunków pogodowych uczestników biegu było nieco mniej niż rok wcześniej, niemniej bieg należy zaliczyć do udanych.

Pod koniec lutego 2010 z inicjatywy Aleksego Wójcika (Gościniec Stare Sioło) oraz Ani i Barnaby Obst (Oberża Biesisko) odbył się II Bieg Karczmarzyka. Warunki były zdecydowanie niesprzyjające, bieg nowy, do tego bez zacięcia sportowego a raczej w celach rekreacyjnych więc i biegaczy jak na lekarstwo. Ale może w przyszłym roku na starcie stanie więcej osób?

Podjęta została próba zorganizowania cotygodniowych biegów towarzyskich. Niestety nic z tego nie wyszło - czasem z powodu braku śniegu, czasem z powodu braku chętnych do biegania. No cóż - w Bieszczady po prostu jest daleko...

Po świeżych opadach śniegu staraliśmy się przecierać trasy skuterami śnieżnymi, choć na razie nie mamy jeszcze maszyny do zakładania śladu. Być może uda się taką maszynę kupić lub zbudować przed sezonem 2010/2011. Oby.

Podsumowując - ostatni sezon na naszych trasach biegowych wokół Wetliny był raczej spokojny. Biegówkowiczów nie za dużo, choć widać było w tym zakresie wyraźną poprawę w stosunku do lat ubiegłych. Mamy nadzieję, że w następnych sezonach z naszej pracy (niniejsza strona www, utrzymywanie tras) będzie korzystało coraz więcej osób, do czego serdecznie namawiamy.